w Tobie moje (nie)pokoje
"Ludziom wydaje się, że wiedzą jak powinno wyglądać twoje życie, nikt jednak nie wie jak powinien przeżyć własne"

sobota, 9 lipca 2016

Miłość to...

... pierdoła? setki małych pierdół?

niestety ale tak jest. miłość to niezliczona ilość drobnych gestów i słów. niby banalne ale chyba o to właśnie chodzi? o kocham Cię wyszeptane bez zastanowienia, o uścisk dłoni i pocałunki w czoło. bo przecież jeśli miłość to tylko taka z motylami w brzuchu, wiecznym romantyzmem i czułością.

to fochy o pierdoły, zazdrość o spojrzenia innych, kłótnie które bolą, wspomnienia, aż w końcu stanie za sobą murem. zawsze i mimo wszystko.

to nie reguła, bez motylków w brzuchu miłość też istnieje, musi chyba po prostu klikać.
ale to tylko moja definicja.

w rutynie zwykłych dni warto sobie przypominać dlaczego jest tak fajnie.

1 komentarz:

  1. To prawda, miłość to setki małych zdarzeń i motylki w brzuchu :)

    OdpowiedzUsuń