... pierdoła? setki małych pierdół?
niestety ale tak jest. miłość to niezliczona ilość drobnych gestów i słów. niby banalne ale chyba o to właśnie chodzi? o kocham Cię wyszeptane bez zastanowienia, o uścisk dłoni i pocałunki w czoło. bo przecież jeśli miłość to tylko taka z motylami w brzuchu, wiecznym romantyzmem i czułością.
to fochy o pierdoły, zazdrość o spojrzenia innych, kłótnie które bolą, wspomnienia, aż w końcu stanie za sobą murem. zawsze i mimo wszystko.
to nie reguła, bez motylków w brzuchu miłość też istnieje, musi chyba po prostu klikać.
ale to tylko moja definicja.
w rutynie zwykłych dni warto sobie przypominać dlaczego jest tak fajnie.
To prawda, miłość to setki małych zdarzeń i motylki w brzuchu :)
OdpowiedzUsuń