“ odchodzisz już 30 raz,
30 raz zostaję sam, ale nie jest źle, przecież wiem,
że i tak kochasz mnie. ”
to pierwsza taka noc, gdy tak się bałam, nie chcąc płakać, nie mogłam wydusić z siebie żadnego słowa, naprawdę coraz bardziej boję się każdego kolejnego dnia, tak okrutnego dnia, które nam ciągle coś zabiera
ociekając porannym potem po długiej, dusznej i nieprzespanej nocy, po wieczornej rozlanej krwi, jest moim oddechem, szczęściem i obawą, moim wczoraj, moim jutro, moim zawsze.
jedyne czego jestem pewna to Jego. tylko to uspokaja rozszalałe potwory spod łóżka, wszystkie przywary przeszłości.
/czekam kiedy wróci, kiedy uspokoi każdy nerw
.jpg)
Przytulam, nie bój się jestem obok Ciebie
OdpowiedzUsuń