przyszedł czas na mnie, mogę już myśleć tylko o sobie malując paznokcie.
gdy idąc ulicą, myślę o sobie sprzed kilku lat. z każdym krokiem jestem bardziej świadoma jak każdy gest czy łza. rozgrzeszam się z przeszłością zamykając oczy czuję szczęście.
wróciłam. wróciłam do siebie.
a jeszcze chwile temu nie mogłam sobie poradzić z pulsującą skronią i rytmem wybijanym przez serce. z drgającym okiem i wyschniętymi ustami. tak żyłam godząc się na wszystko, co mnie otacza, na to, co przygotował dla mnie świat. wracałam do siebie długi czas, po walce z tęsknotą i milionami minut za długich rozmyśleń zaczynam coś nowego, uśmiercając w podbrzuszu dawny model M
dobrze mi teraz ze sobą. choć stale czekam i tęsknie rozpaczliwie to przyszedł czas na dzielenie się moim światem z kimś, świadomie, choć niepewnie na jak długo. wieczorami serce mi drży częściej, czasem muszę się schwytać, by nie uciec, przywiązać, by którejś nocy nie wyjść z domu i nie wrócić.
są jeszcze tęsknoty których nigdy się nie wyrzeknę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz